Dawniej niemal każda matka i każda babcia czy opiekunka śpiewała swemu dziecku przed snem kołysanki, by je uspokoić, ukoić, zrelaksować, ułatwić zaśnięcie. Wszystkie mamy, babcie i nianie znały różne kołysanki dla dzieci. Niestety dzisiaj coraz mniej rodziców i coraz mniej babć śpiewa swoim dzieciom kołysanki przed snem. To nie jest dobre zjawisko, ponieważ kołysanki nie tylko pomagają dzieciom zasnąć, wyciszając je, uspokajając i relaksując, ale też dodatkowo wpływają na wzmacnianie więzi łączącej dziecko z mamą, tatą (bo przecież ojcowie również mogą śpiewać, czy choćby nucić malcowi kołysanki), babcią albo opiekunką. Niestety dzisiaj bardzo często rolę kołysanek odgrywają w pewnej mierze filmy dla dzieci, których od jakiegoś czasu wciąż przybywa i przybywa. Zamiast słuchać kojących kołysanek, dzieci przed snem oglądają dobranocki czy wieczorynki, a niekiedy nawet godzinne pełnometrażowe animowane bajki Disneya albo inne, na przykład bajkowe, animowane seriale. Owszem, prawdą jest, że niektóre bajki mają wielką wartość dydaktyczną i moralną, oraz że są one mądre i wartościowe, i że pozytywnie wpływają na rozwój emocjonalny, społeczny i psychiczny małego dziecka. Jednakże nie wolno zapominać o korzyściach, jakie daje z codzienne, wieczorne śpiewanie bądź nucenie dziecku kołysanek.